Lot powrotny mieliśmy dopiero o 19.00, więc bez trudu wygospodarowaliśmy chwilę na dalsze zwiedzanie Vancouver. Pojechaliśmy do Chinatown, gdzie szemrane towarzystwo i brzydota budynków sprawiły, że nawet nie wyściubiliśmy nosa z auta. W Gastown było już lepiej i przespacerowaliśmy się po okolicy, ale znów muszę powtórzyć- miasto, jak to miasto, w Stanach, czy Kanadzie szału nie robi.
Friday Freebie Image: Red Rose on Grass
-
Red Rose on Grass Here is your Friday Freebie image for Feb 6th! This
image is exclusive to our Friday Freebie email subscribers. Click on the
imag...





0 comments:
Post a Comment